Spis treści
Zanim pojawiła się nazwa cheerleading
Zorganizowany doping i występy w przerwach imprez sportowych nie są w Polsce niczym nowym. Na festynach, dożynkach, świętach miast i szkolnych akademiach od dawna występowały zespoły taneczne, grupy gimnastyczne i orkiestry dęte. To z tego środowiska wyrosła później duża część pierwszych grup cheerleaderek: z sekcji tanecznych domów kultury, szkolnych kółek gimnastycznych i zespołów, które i tak przygotowywały układy na lokalne uroczystości.
Wzorce przychodziły głównie z przekazów zza oceanu: filmów, transmisji sportowych i relacji z meczów ligi amerykańskiej. Przez lata polskie wyobrażenie o cheerleadingu było więc bardziej obrazem z ekranu niż znajomością sportu, z jego zasadami, poziomami i asekuracją.
Doping przy klubach sportowych
Pierwszym etapem, który można nazwać cheerleadingiem w dzisiejszym rozumieniu, był doping przy klubach sportowych. Drużyny koszykówki, siatkówki, piłki ręcznej, a później także żużla i piłki nożnej zaczęły zapraszać grupy taneczne do występów w przerwach i podczas przerw technicznych. Zadanie było proste: rozruszać trybuny, wypełnić czas i dodać meczowi oprawy.
Takie grupy działały zwykle przy klubie albo współpracowały z nim stale. Trenowały przede wszystkim taniec z pomponami, krótkie układy pod muzykę z hali i okrzyki. Akrobatyki i podnoszeń było niewiele, bo hala sportowa w czasie meczu nie daje warunków do bezpiecznych stuntów, a kadra często wywodziła się z tańca, a nie z gimnastyki.
Ten nurt istnieje do dziś. Grupy meczowe wciąż są najbardziej widoczną twarzą cheerleadingu dla zwykłego kibica, chociaż ich praca bardzo różni się od tego, co robią drużyny sportowe.
Sekcje szkolne i taneczne
Drugi etap to rozlanie się cheerleadingu poza wielki sport. Nauczycielki wychowania fizycznego, instruktorki tańca i animatorki w domach kultury zaczęły zakładać grupy cheerleaderek w szkołach podstawowych, gimnazjach, liceach i ośrodkach kultury. Pompony okazały się świetnym narzędziem: dają efekt wizualny nawet przy prostym układzie, a dzieci chętnie przychodzą na zajęcia, które wyglądają jak występ.
Takie sekcje miały kilka cech wspólnych.
- Trenowały raz albo dwa razy w tygodniu, często w sali gimnastycznej szkoły.
- Występowały na apelach, festynach, dniach sportu i lokalnych uroczystościach.
- Skład zmieniał się co roku razem z klasami, więc układy często budowano od nowa.
- Elementy akrobatyczne zależały od kadry: tam, gdzie prowadząca znała gimnastykę, pojawiały się proste piramidy, gdzie nie znała, zostawał taniec.
Właśnie w tym okresie wyraźnie zobaczono, że bez przygotowania i asekuracji podnoszenia mogą być niebezpieczne. To był jeden z powodów, dla których środowisko zaczęło szukać wspólnych zasad.
Federacje, regulaminy i pierwsze zawody
Trzeci etap to przejście od występów do rywalizacji. Grupy, które trenowały regularnie, chciały się porównywać, a do tego potrzebne były wspólne reguły: kategorie wiekowe, poziomy trudności, lista dozwolonych elementów i sposób oceniania. Powstawały stowarzyszenia i związki, które zaczęły organizować turnieje, przyjmować międzynarodowe przepisy i szkolić sędziów oraz trenerów.
Dziś w Polsce działają organizacje prowadzące własne cykle zawodów, w tym Polski Związek Sportowy Cheerleadingu i Polskie Stowarzyszenie Cheerleaders. Opisujemy je w tekście o federacjach i zawodach. Zasady startu, kategorie i terminy zmieniają się z sezonu na sezon, dlatego przed każdym startem trzeba sprawdzić aktualny regulamin organizatora.
Wraz z zawodami zmienił się sam trening. Drużyny sportowe trenują kilka razy w tygodniu, budują stunty od najprostszych elementów, pracują ze spotterami na matach, a układ ma określony czas i strukturę. Szczegóły opisuje artykuł o tym, jak wyglądają zawody cheerleadingu.
| Etap | Gdzie działały grupy | Co trenowały | Po co występowały |
|---|---|---|---|
| Doping klubowy | Przy klubach sportowych | Taniec z pomponami, okrzyki | Oprawa meczu i animacja trybun |
| Sekcje szkolne i taneczne | Szkoły, domy kultury, gminy | Proste układy, czasem piramidy | Apele, festyny, uroczystości lokalne |
| Cheerleading sportowy | Kluby i sekcje zrzeszone | Stunty, akrobatyka, skoki, taniec | Zawody według regulaminu |
| Mażoretki | Szkoły, domy kultury, orkiestry | Marsz, pałeczka, pompon, flaga | Parady i zawody mażoretkowe |
Mażoretki jako osobny nurt
Równolegle do cheerleadingu rozwijał się w Polsce sport mażoretkowy. Ma inne korzenie: wyrasta z tradycji pochodów i orkiestr dętych, a nie z dopingu na meczach. Mażoretki maszerują w formacji, pracują z pałeczką, pomponem albo flagą i często występują razem z orkiestrą podczas świąt i parad.
Z czasem mażoretki dorobiły się własnych federacji, mistrzostw i regulaminów, zupełnie odrębnych od cheerleadingu. Wiele miejscowości, zwłaszcza mniejszych, ma silniejszą tradycję mażoretkową niż cheerleaderską, bo zespoły od lat działają przy szkołach, domach kultury i orkiestrach. Więcej piszemy w artykule o mażoretkach i w porównaniu mażoretki i cheerleaderki.
Co ta historia oznacza dziś
Wszystkie te nurty żyją obok siebie. W jednym mieście może działać grupa meczowa przy klubie, szkolna sekcja z pomponami, drużyna sportowa startująca w zawodach i zespół mażoretek. Każda z nich ma inny cel, inny rytm treningów i inne wymagania.
Dla rodzica i zawodniczki wynika z tego kilka praktycznych wskazówek.
- Zapytaj, czy grupa startuje w zawodach, czy głównie występuje na wydarzeniach.
- Jeśli startuje, zapytaj, u jakiego organizatora i na jakim poziomie.
- Przy stuntach i akrobatyce upewnij się, że trenuje przeszkolona kadra, są maty, asekuracja i progresja od prostych elementów.
- Jeśli dziecko lubi marsz i pracę z rekwizytem, rozważ zespół mażoretek.